Najpiękniejsze lata życia to te, które są jeszcze przed nami... Oni i ja...
RSS
poniedziałek, 28 listopada 2011
Niedzielne przedpołudnie...
Jedziemy rodzinnie na Mszę Świętą.
Julka sadowi się w ławce między rodzicami i obserwuje ołtarz przystrojony adwentowo.
Pierwsza świeca płonie, po prawej figura Matki Bożej po lewej sianko a na nim czerwone duże serce.
- MAMO A CO TO SERCE TAM ROBI?
- To symbol kochanie, symbol życia. Widzisz te świece prawda. Teraz jest zapalona jedna a za cztery tygodnie, kiedy będą płonęły wszystkie przyjdzie na świat Pan Jezus, który teraz jest pod sercem Matki Bożej.
Mała przygląda się uważnie, po czym rzuca:
- MAMO A GDZIE ONA MA BRZUCH?

 
 
Tagi: epizody
10:26, lila-a
Link Komentarze (6) »
piątek, 25 listopada 2011
Julka co chwila przeżuwa coś w buzi, a to ciastko chwyci, to paluszki pochrupie, czy owoce.
Ostatnio wbiega do kuchni, chwyta z miski jabłko leżące i zatapia swe ząbki w słodkim miąższu owocu.
Ciśka ugryzła spory kęs i ogląda uważnie owoc
- MAMO ZOBACZ JA NIE MAM KRWAWIANE ZĄBKI...
 
*************************
 
Co do koleżanki matka rozmawiała z wychowawczynią grupy, wychowawczyni zajęła się sprawą, na razie spokój. Jednak nadal uważam, że rozmowa z dzieckiem wychowawczyni to za mało.  Sądzę, iż powinni zostać poinformowani o wszystkim rodzice nowej a także psycholog. Matka sama tego nie będzie robić to powinni zrobić pedagodzy przedszkolni. Nowa się uspokoiła, Julia już spokojna nie mniej matka bacznie się przygląda i już wie, że nowa to chyba niezłe ziółko.
Tagi: epizody
10:20, lila-a
Link Komentarze (1) »
piątek, 18 listopada 2011
Matka usiadła dziś z kubkiem herbaty w ręku podkuliła nogi i zaczęła analizować wypadki dzisiejszego dnia.
Julia jak nigdy szybko ubierała się i wychodziła z przedszkola...
Kiedy kładła się spać popłakiwała, ze nie chce tam iść dnia następnego.
Pewni matka by nie reagowała gdyby to było w grupie słoneczek, kiedy Ciśka dopiero zaczynała swą przygodę z edukacją przedszkolną, a nie w grupie ostatniej, kiedy już ją kończy.
Wiem, że nie powinnam interweniować, może ktoś uznać mnie za matkę kwokę, która roztrząsa się nad dzieckiem, kiedy to ledwo upuści łzę z oka, ale faktycznie tak nie jest.
Sytuacja rozwija się już 2 miesiące odkąd to do przedszkola przyszła nowa dziewczynka Katarzyna.
Nie wiem, czego uczą ją rodzice, nie wiem, w jakiej atmosferze jest wychowywana, ale coraz mniej mi się podoba zastraszanie mojej córki przez tą dziewczynkę.
Julia jest dość lubiana w przedszkolu, więc nowa zaczęła za nią chodzić...
"Daję Ci ostatnią szansę, bym Cię polubiła" zdaje się ulubione zdanie nowej...
Julia ma swoje koleżanki, nawet jedną bardzo bliską i zaczęło jej się nie podobać zachowanie nowej.
Nowa chyba tez nie zrozumiała, że takim zachowaniem nie przekona innych by ją lubili.
"Jak przestanę Cię lubić to Cię zmiażdżę, rozgniotę jak..."
Matka cierpliwa,, choć zachowanie nowej i ją zaczęło irytować  nie chciała ingerować, jednak wczoraj miarka się przebrała.
Nowa, wymyśliła, ze jej rodzicielka ma raka i jak Julka jej nie pomoże to nowa przyniesie nóż i ja potnie"
Zabawa zabawą, ale moje dziecko się wystraszyło...
I co ja mam zrobić?
Rozmawiać z nauczycielką, dyrektorką czy od razu do rodziców uderzyć a może poczekać aż nowa się uspokoi?
Tagi: Ciśka
12:59, lila-a
Link Komentarze (10) »
czwartek, 17 listopada 2011
Jesteśmy na zakupach w hipermarkecie...
Matka pozwoliła małej na wybranie sobie kolejnego PET SHOPA...
- MAMO, KTÓRY PET SHOP CI SIĘ PODOBA???
- Kochanie to ma się Tobie podobać a nie mamie...
- MI SIĘ PODOBAJĄ OBA.... HMMM NIE MOGĘ SIĘ ZDECYDOWAĆ KTÓREGO, A SKORO NIE MOGĘ SIĘ ZDECYDOWAĆ TRZEBA KUPIĆ OBA...
Tagi: epizody
11:35, lila-a
Link Komentarze (16) »
wtorek, 15 listopada 2011
- MAMO KUPILIŚCIE EKSPRAS DO KAWY?
- Co kupiliśmy?
- NO TEN KAWOWNIK...



Tagi: epizody
13:55, lila-a
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 listopada 2011
Jakiś czas temu zasłabłam w domu, lato było więc w sumie każdemu się może zdarzyć ale to było trzy razy pod rząd...
Spóźniłam się wtedy sporo do pracy.
Wystraszyłam się, wiec od razu zapisałam się do lekarza.
Zrobiła komplet badań po czym diagnoza...
Z medycznego punktu widzenia zdrowa jak ryba...
Stres, przemęczenie tak sobie to tłumaczyłam, aż do wczoraj...
Wróciliśmy od mojej mamy ok 18 już wtedy źle się czułam...
Nudności były coraz silniejsze...
To pewnie kawa rzuciłam do Pitera nie powinnam pić aż trzech kubków...
Ale po wejściu do łazienki o mało nie zemdlałam....
Julka bawiła sie w pokoju niczego nie świadoma...
Zaczęłam mieć dreszcze, termometr wskazał 37,6 o matko ja od 20 lat nie miałam temperatury a tu coś takiego.
Przespałam ciurkiem do 23 w tym czasie Piter uśpił małą...
Nie widziała jak matka się słaniała na nogach, jak wymiotowałam, jak Piter mnie trzymał bym doszła do łóżka...
Mam dziś wolne, więc nie ma problemu...
Mogę wypocząć...
Ale co się dzieje ze mną?
Te omdlenia są coraz częstsze...
A gdyby nie było Pitera co byśmy same zrobiły???
Tagi: me
10:50, lila-a
Link Dodaj komentarz »
sobota, 12 listopada 2011

 

Wracamy z przedszkola, Julia usadowiła się na matczynych kolanach i opowiada co w przedszkolu się działo...
- NO I ŚWIĘTO BĘDZIE W PIĄTEK I WIERSZYK SIĘ UCZYLIŚMY...
-Święto Niepodległości...
- NOOO
- A powiesz mamie wierszyk?
- NIE MOGĘ...TO SEKRET...
- A co jeszcze robiliście...
- NO ŚPIEWALIŚMY...po chwili Julia zaczyna ...
                Marsz, marsz dąbrowski z ziemi polskiej do polski...
 
*********
 - A uczyliście się o Polsce?
- TAK
- I co jest stolicą Polski...
- ORZEŁ?
- Nie
- Hmmm SYRENKA?
- Nie, no co jest stolicą Polski? mała myśli i nagle
- Wiem - wykrzykuje uradowana - to flaga...

matka się załamała....
 
*********
 
- BYLIŚMY DZIŚ NA SPACERZE...OGLĄDALIŚMY ŻOŁNIERZY  I ONI TAK DZIWNIE CHODZILI...
- Tak, a gdzie byliście?
- U NIEPRZYTOMNEGO ŻOŁNIERZA...
- Gdzie?
- NO, U NIEPRZYTOMNEGO ŻOŁNIERZA, LAMPKI ZAPALIĆ...
- A nie czasem na grobie nieznanego żołnierza?
- NO PRZECIEŻ MÓWIĘ...



Tagi: epizody
13:47, lila-a
Link Komentarze (4) »
środa, 09 listopada 2011
Piter w trasie...
Matka na zakupach...
Dzieć z babcią urzędując...
- Julia a gdzie jest Twój tata?
- NO GRA...
- A wróci?
- NO WRÓCI CHYBA, ŻE ZNAJDZIE SOBIE INNĄ PANIĄ...
-  A z tą co? - dopytuje babcia
- TA TO KRZYKATA....
Tagi: epizody
09:20, lila-a
Link Komentarze (10) »
wtorek, 08 listopada 2011
- MAMO, MAMO ZAPISZ MNIE NA KARATE...
- Kotek, ale baletnice nie chodzą na karate...
- NO, ALE PRZECIEŻ JA JESTEM ŚWIETNA W KARACIE...
Tagi: epizody
12:08, lila-a
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 07 listopada 2011
Odkąd pamiętam zawsze stała, na toaletce obok lustra.
W białych baletkach wychylona, w powietrzu uniesiona nóżka(…)
Laleczka z saskiej porcelany to jedna z ulubionych piosenek Julii bo odnosząca się do pasji jaka się w małej rodziła…
Pasji, którą od roku realizujemy…
Pasji, która daje radość mimo ciężkiej pracy…
Pasji, która rozwija, dodaje wrażliwości i uczy otwierać się na muzykę klasyczną…
Jej pasji…


Tagi: Ciśka
12:47, lila-a
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2
View My Stats

zBLOGowani.pl