Najpiękniejsze lata życia to te, które są jeszcze przed nami... Oni i ja...
RSS
środa, 01 lipca 2015
 
„Witajcie w naszej bajce, słoń zagra na fujarce,
Pinokio nam zaśpiewa, zatańczą wkoło drzewa,
Tu wszystko jest możliwe, zwierzęta są szczęśliwe,
A dzieci wiem coś o tym latają samolotem. (…)"
 
Zaraz po zakończeniu roku szkolnego spakowaliśmy aparat, wygodne buty i wyruszyliśmy chwytać piękne słoneczne promienie w Nieborowie i parku Arkadia. Pogoda pięknie nas tego dnia rozpieszczała, przez większą część wycieczki. Na początek udaliśmy się do Nieborowa gdzie w pięknym dworku realizowano zdjęcia do znanej wszystkim filmowej wersji książki „Akademia pana Kleksa” w reżyserii Krzysztofa Gradowskiego. Zwiedziliśmy Muzeum, starodawne pokoje urządzone w piękne meble z minionych epok, podziwialiśmy obrazy, ozdobne kafelki na ścianach czy posągi. Następnie udaliśmy się na spacer po ogrodach. Piękny duży teren, śpiew ptaków i słonko sprawiły, że każda chwila była niesamowitą przyjemnością. Niesamowite wrażenie na Julii a także na nas zrobiła rodzina łabędzi z młodymi, nie mogłam sobie darować by nie uwiecznić ich na fotografii. Wyjeżdżając z Nieborowa zajrzeliśmy jeszcze do Nieborowskiej Manufaktury Majoliki jednak to nie matczyne klimaty.

 




 
 
Kolejnym miejscem gdzie skierowały się nasze kroki tego dnia był Ogród Arkadyjski Heleny Radziwiłłowej. Miejsce z wyjątkowo bogatą kolekcję sztuki antycznej oraz rzeźb antykizujących i kopii dzieł antycznych, a także ,,starożytności'' średniowiecznych i renesansowych, z których utworzono swoiste muzeum w Świątyni Diany. Szczególnie zachwycił nas akwedukt i romantyczne ruiny takie jak: Przybytek Arcykapłana, Mur z Hermami i Dom Murgrabiego.
 










 

Tagi: we
14:26, lila-a
Link Komentarze (1) »
piątek, 26 czerwca 2015
W czwartek 25 czerwca odbył się apel klas II podsumowujący kończący się właśnie rok szkolny. Był to dzień bardzo wyczekiwany przez uczniów ponieważ właśnie dziś wynagradzana została ich ciężka praca przez cały rok. Uczeń roku to najwyższe wyróżnienie w naszej szkole i ku naszej wielkiej radości i dumie otrzymało je nasze dziecię. Miejmy nadzieję, że ten zapał do nauki pozostanie jej do końca szkoły.
 

A już dziś oficjalne zakończenie roku szkolnego. Odbieranie świadectwa, ostatnie uściski przed wakacjami. Ciężko się z niektórymi rozstać ale będziemy w kontakcie i mamy w planach chwytać wspólne chwile.








 
Tagi: Ciśka we
22:09, lila-a
Link Komentarze (1) »
czwartek, 25 czerwca 2015

19 czerwca w Teatrze Rampa zasiadły dzieci z klas II naszej szkoły. Tym razem pojechałam z dziećmi, jako opieka. Droga do teatru minęła nam szybko chłopcy byli w miarę spokojni, usiedliśmy na swych miejscach, przygasły światła i rozpoczęło się widowisko…

 

Matka przeczytała opis, żeby wiedzieć, co będzie oglądać, słyszałam tylko, co nie co ponieważ filmu nie oglądałam, a brzmiał on tak: „Musical familijny „O dwóch takich, co ukradli księżyc” to muzyczna interpretacja książki Kornela Makuszyńskiego w adaptacji i reżyserii Cezarego Domagały. Wspólnie z autorem muzyki Tomaszem Bajerskim stworzył barwną muzyczną opowieść o przygodach niesfornych, a nawet złośliwych bliźniaków z „ miasteczka o skromnej nazwie Zapiecek”, którzy opuścili rodzinne strony w poszukiwaniu bogactwa i szczęścia niezwiązanego jednak z uczciwą pracą… Zawarte w musicalu 23 mądre a jednocześnie zabawne piosenki idealnie oddają przesłanie Makuszyńskiego. Przypominają o tym, co jest w życiu ważne, co doceniamy dopiero w kontekście braku, ile musimy sami doświadczyć, aby zrozumieć prawdy oczywiste i podkreślają, że miłość matczyna znosi bardzo wiele i może nas przeprowadzić przez różne przeciwności losu.”

 

Przeczytawszy opis spodziewałam się pięknej opowieść o fajnej muzyce, a tymczasem wielkie rozczarowanie. Pierwsza cześć męczącą bardzo, musiałam bardzo się starać by moje oczy nie zamknęły się na dobre tak mnie spektakl zaczął usypiać, dopiero po przerwie i solidnej dawce kawy udało mi się obejrzeć drugą cześć, która okazała się ciekawsza. Jedno, co musze przyznać to wspaniale zrobiony księżyc, wielki wypukły niesamowite wrażenie robił. Julia wyszła zawiedziona, kwitując, że spektakl średnio jej się podobał. Nie mogę się nie zgodzić z moim dzieckiem, kochając Musicale z tego wyszłam rozczarowana. Mam nadzieję, że jak po wakacjach wybierzemy się na „Awantura o Basię” nie będziemy tak rozczarowani.

 

Zdjęcia ze strony http://www.teatr-rampa.pl/spektakle1/82-scena-dziecieca/462-o-dwoch-takich-co-ukradli-ksiezyc3
Tagi: Ciśka we
07:00, lila-a
Link Dodaj komentarz »
środa, 24 czerwca 2015
Sobotni wieczór Julia spędziła u Jagody na urodzinach. Dziewczynki miały przygotowaną całkowicie babska imprezę połączoną z nocowaniem, co prawda Julia ze względu na występ w teatrze następnego dnia nie mogła zostać na noc nie przeszkodziło jej to w spędzeniu wspaniałego wieczoru z koleżankami. Było malowanie paznokci, tatuaże wspólne dekorowanie tortu by na koniec go skonsumować. Siedem panienek, każda inna jednak a jednak potrafią wspaniale się zgrać. Takie przyjaźnie są super i oby pozostały na dłużej.   
 
Zdjęcie robione przez mamę Jagody Martę :)
 
Jak co roku w połowie czerwca w niedzielny poranek lub też jak to miało miejsce w tym roku wieczór następuje podsumowanie roku w szkole muzycznej Viva La Musica, zakończone występem w Teatrze Palladium. Julia bardzo się cieszyła na ten występ i już od rana nie mogła się go doczekać. W teatrze miałyśmy się pojawić o godzinie 14 gdzie odbywała się próba generalna, ustawianie świateł i przygotowania. W tym roku matka zostawała z dzieckiem pomagając w przygotowaniach do wielkiego wieczoru.
Było super i choć występ dziecka oglądałam zza sceny to cieszyłam się, że mogę być z nią w ten ważny dla niej wieczór, na widowni pozostał tata, wujek Mati i Marta.
Dzieciaki spisały się na medal :)
 
Zdjęcie Viva La Musica




Tagi: Ciśka
10:58, lila-a
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 maja 2015
24 maja rodzinnie w towarzystwie przyjaciół i znajomych wyruszyliśmy do Teatru Muzycznego Roma na spektakl w reżyserii Cezarego Domagały „Alicja w Krainie Czarów”.
 
Spektakl w całości muzyczny i przyznam się, ze zastanawiałam się jak będzie wyglądał efekt końcowy zwłaszcza, że bajka wystawiana jest na małej scenie. W recenzji można znaleźć słowa „Świat widziany oczami Alicji zachwyci nie tylko najmłodszych, ale również dorosłych widzów.” Zachwycił muzycznie to fakt całościowo nie bardzo, bo nie mogliśmy się z Piterem odnaleźć w tym spektaklu. Niby wszystko dopracowane, niby fajna muzyka a całościowo podsumowując żadne z nas nie miało pojęcia, o co w tym spektaklu chodzi, uratowała nas znajomość bajki.
 
W krainie ludzkiej wyobraźni mogą się różne dziwy dziać, co niemożliwe jest możliwe, co niemożliwe tu może się stać…”.












Zdjęcia ze spektaklu znalezione w necie.

czwartek, 28 maja 2015
Warszawskie Targi Książki/Warsaw Book Fair jedno z najbardziej wyczekiwanych przez nas wydarzeń. Matka kocha je i gdyby miała takie możliwości nie robiła by nic innego poza zagłębianiem się w ten inny świat, który porywa, fascynuje. Według Umberto Eco "Kto czyta książki, żyje podwójnie" i ja się z tym zgadzam. Moja Jula też wpadła w jakiś wir książkowy nie powiem żebym z tego powodu bardzo płakała co to, to nie :) Matka jest bardzo zadowolona jak widzi swoje dziecko z nosem w książce wszak lepsze to niż komputer czy telefon. Każda z nas wróciła z naręczem książek i wspaniałymi wrażeniami. Udało mi się po raz kolejny spotkać z Kasią Michalak, poznałyśmy w realu „naszą” Magdę Witkiewicz, wciąż uśmiechniętą Lilianę Fabisińską, wyjątkową Nataszę Sochę i Alka Rogozińskiego. To był dla nas wyjątkowy dzień.
 









Tagi: we
22:34, lila-a
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 maja 2015
Maj piękny miesiąc, wiosna w pełni mogłoby się rzec, ale kiedy podnoszę głowę do okna widzę strugi deszczu, które z każda minutą coraz mocniej spadają z szarego nieba. Opuściłam się w pisaniu jedna notka na miesiąc albo i nie i ogromne zaległości w pisaniu potem, a im większe tym bardziej nie mam kiedy i jak. Są jednak dni, kiedy siadam i próbuję sobie przypomnieć jak to jest pisać bloga, obiecuję sobie, że nie dopuszczę już do takich zaległości, ale niestety…są to tylko obietnice, które z rzeczywistością nie mają nic wspólnego. Dziś jednak stwierdziłam, ze czas coś napisać…

Od urodzin Szymka wszak minęły prawie dwa miesiące a co po nich? Hmmm niech no sobie przypomnę, a tak..

Z kwestii szkolnych w tym czasie Julia miała konkurs matematyczny Kangurek, nie wiemy, co prawda jak jej poszło i czy przeszła dalej, ale to nie istotne ponieważ czy dostanie się dalej czy nie i tak jestem z niej mega dumna. Wiemy natomiast, że Julia przeszła do kolejnego etapu konkursu ortograficznego, niestety przez lekkie przeziębienie i uziemienie w domu młodej przeszedł obok nosa konkurs z języka angielskiego. Uczy się dobrze, nie mogę narzekać tylko czasem gadulstwo ją gubi no ale to chyba ma po mamie ;)

W czasie naszej nieobecności były urodziny Mai jednej z najlepszych koleżanek Ciśki ze szkoły, co prawda dziewczynki nie chodzą razem do klasy, ale bardzo się lubią. Był nasz babski wypad do kina na bajkę „Kopciuszek”. Film bardzo nam się spodobał i obie świetnie się na nim bawiłyśmy. Bajka, mimo, że znana nam bardzo dobrze nie nudzi, jest inna, choć taka sama, piękne barwy, dobrze dobrani aktorzy i obrazy, które przenoszą nas w świat baśni… Polecamy bajkę jak najbardziej. Z przyjemności była jeszcze wyprawa z Maćkiem do Eldorado, my z Agą miałyśmy czas tylko dla siebie a dzieciaki całe Eldorado. Trafiliśmy na czas, kiedy było cicho i spokojnie i bardzo nam ten spokój odpowiadał, Była wycieczka klasowa do Pałacu Kultury i Nauki na lekcję dotyczącą filmu i był cyrk Korona, który przyjechał na jeden dzień na Bemowo. Skoro cyrk to nie mogło zabraknąć w nim nas, poszliśmy rodzinnie wraz z moim bratem i jego dziewczyną. Były odwiedziny u cioci Moni i małego Aleksandra gdzie matka miała malucha tylko dla siebie, bo Julka zagarnęła ciotkę do gry planszowej, a Piter z Robertem pochłonięci byli rozmową. Był tez tradycyjny wypad majowy do Ogrodu Botanicznego w Powsinie, gdzie spędzaliśmy czas rodzinnie wraz z przyjaciółmi. Julia z Maćkiem ganiali po Ogrodzie ciesząc się z każdej chwili, a ja miałam znów przyjaciółkę tylko dla siebie…


 

Tagi: we
10:36, lila-a
Link Komentarze (1) »
wtorek, 21 kwietnia 2015
Wieczór, dość późny zaznaczmy...
Młoda pije ciepłe mleko,  matka szykuje się z psem na spacer...
- Julia ja idę z psem na spacer, a Ty w tym czasie...
- tak, tak wiem - przerywa matce młoda - mam umyć zęby i iść do łóżka. Znam ten scenariusz ...

 

Tagi: epizody
10:32, lila-a
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 23 marca 2015
15 marca wybraliśmy się na roczek Szymona synka mojej przyjaciółki. Julia, jako najstarsza z dzieciaków, bo w sumie z naszej całej paczki to ja najwcześniej wyszłam za mąż i miałam dziecko, opiekowała się młodszymi dziećmi. Młoda super się dogaduje z Maćkiem a i z Hanią udaje jej się szybko znaleźć wspólny język, tylko Ola stroniła od całej grupy.  Dzieciaki bawiły się, grały w gry i świetnie się bawiły na równi z rodzicami.
 



Tagi: we
08:38, lila-a
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 marca 2015
Julia siedzi z atlasem i uczy się gdzie leżą różne miasta Europejskie:
- gdzie leży Rzym?
Młoda szuka w atlasie po czym zadowolona rzuca
- we Włochach :D 

 
Tagi: epizody
06:00, lila-a
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 54
View My Stats

zBLOGowani.pl