Najpiękniejsze lata życia to te, które są jeszcze przed nami... Oni i ja...
Blog > Komentarze do wpisu

Pamięć to pamiętnik, który stale nosimy ze sobą...

Czerwiec przywitał nas pięknym słońcem i piknikiem rodzinnym w szkole. Pikniki są organizowane corocznie, aby aktywnie spędzać czas nie tylko w gronie rówieśników ale też i rodziców. Nauczyciele angażują się w przygotowanie atrakcji dla młodszych i dla starszych uczestników imprezy, a gdy sił zabraknie można posilić się kiełbaskami z grila lub słodkimi przekąskami.

 
Nocowanie w szkole połączone z wieczorkiem filmowym to impreza jaką wprowadziła nasza wychowawczyni do atrakcji klasy 4D. Nasza klasa jako jedyna w całej szkole ma takie atrakcje co tylko pokazuje jak wspaniałą wychowawczynię mamy. Dzieci zebrały się o 19 zaopatrzone w śpiwory, gry i dobre humory. Najpierw pani od w-fu zorganizowała im gry i zabawy sportowe na sali gimnastycznej, zmordowane usiadły do kolacji a później przebrane w pidżamy urządzili sobie bitwę na poduszki, tańce przy muzyce i rozgrywki w grach planszowych. Wieczorem przed snem był seans filmowy. Szczęśliwe wróciły do domu o poranku po to by zalec znów na łóżku.

 
Pewien wyjątkowy Włoch zaprosił nas do włoskiej restauracji na imprezę promującą jego nową płytę. Całość prowadził Marek Sierocki a jednym z gości była Magda Femme. Julia bawiła się wyśmienicie a i my spędziliśmy miło czas.

 
Rok szkolny dobiegł końca, nawet nie wiem kiedy przemknął nam ten rok. Był to rok ciężkiej pracy Julii, który został uhonorowany wysoką średnią, świadectwem z biało-czerwonym paskiem i wzorowym uczniem. Zaraz po uroczystym rozdaniu świadectw wyruszyliśmy na klasową kawę i lody na forty. Pogoda spłatała nam figla deszczem, jednak nawet to nie wystraszyło nas kiedy zasiedliśmy w Jurcie. Popołudnie minęło nam w trasie na Kujawy bo już dzień po zakończeniu roku szkolnego mieliśmy ślub i wesele mojego najbliższego kuzyna. Zdecydowaliśmy się pojechać dzień wcześniej by na spokojnie się wyspać i przygotować do uroczystości. Uroczystość była piękna i jak zawsze w momencie przysięgi zaszkliły mi się oczy. Karola cudnie wyglądała a dworek, w którym odbywało się przyjęcie weselne był bardzo urokliwy. Mieliśmy swój pokój dzięki czemu bez problemu zabraliśmy ze sobą psa. Bawiliśmy się do późnych godzin nocnych by powitać piękny poranek za szybko niż byśmy chcieli. Po poranym spacerze z psem, śniadaniu i dużej ilości kawy jako tako byliśmy gotowi na popołudniowe poprawiny. Aż ciężko było wracać do Warszawy następnego dnia.


środa, 28 czerwca 2017, lila-a
Tagi: Ciśka we

Polecane wpisy

  • Zakończenie roku 2014/2015

    W czwartek 25 czerwca odbył się apel klas II podsumowujący kończący się właśnie rok szkolny. Był to dzień bardzo wyczekiwany przez uczniów ponieważ właśnie dziś

  • O dwóch takich, co ukradli księżyc

    19 czerwca w Teatrze Rampa zasiadły dzieci z klas II naszej szkoły. Tym razem pojechałam z dziećmi, jako opieka. Droga do teatru minęła nam szybko chłopcy byli

  • Szyjemy...

    Julia brała udział w konkursie związanym z piciem wody nie wygrała go, ale jako wyróżnienie otrzymała filcową torebkę do samodzielnego uszycia. Szyłyśmy ją prze

  • Śniadaniowy omlet z warzywami

    Z omletem bywa tak, że można dodać jakiekolwiek dodatki jakie mamy w lodówce. Często jest on alternatywą na pyszne śniadanie, kiedy mamy kilka warzyw z których

View My Stats

zBLOGowani.pl