Najpiękniejsze lata życia to te, które są jeszcze przed nami... Oni i ja...
Blog > Komentarze do wpisu

By Komunii stał się cud…

Komunia Święta to ważne wydarzenie w życiu naszej rodziny, w życiu naszego dziecka. Przygotowywaliśmy się do niego przez 3 lata, z większym bądź mniejszym natężeniem. Na równi z naszą Julią przeżywaliśmy pierwszą spowiedź, a jako rodzice funkcyjni mogliśmy być jeszcze bliżej i mocniej zaangażowani w to wyjątkowe święto. Zaproszenia na to ważne wydarzenie przygotowała jedna z nauczycielek ze szkoły Julki, pani Kasia. Białe cudo pojechało do naszych najbliższych już w marcu. Nie chcieliśmy tego zostawiać na ostatnia chwilę, nie do końca terminowo się wyrobiliśmy ale początek kwietnia to też nie jest tak źle :) Pani Kasia  przygotowała specjalnie dla Julki również rozety, które dekorowały nasz komunijny stół.

Sukienka czekała zawieszona w szafie na ten dzień już od połowy kwietnia, razem z białymi butami i rękawiczkami, różańcem, książeczką i medalikiem. Julia patrzyła na nią każdego wieczoru w radosnym odliczaniu i oczekiwaniu.

Pierwszy rachunek sumienia i spowiedź w czwartkowe popołudnie była dla nas momentem skupienia i wyciszenia. Przygotowywaliśmy się do niej razem i razem też do niej przystąpiliśmy. Julia bardzo przejęta wypisała sobie grzechy na karteczce by czuć się pewniej, że niczego nie zapomni. Byliśmy z nią oboje, co myślę, że było dla niej bardzo ważne. 




W piątkowy wieczór rodzice zebrali się by pomóc naszej ukochanej siostrze Małgorzacie w przystrojeniu świątyni. Ołtarz w Kościele pw. Matki Bożej Królowej Aniołów jest piękny sam w sobie a siostra Gosia sprawiła, że był on magiczny. Byliśmy włączani we wszystko dzięki czemu czuliśmy, że jeszcze pełniej przeżywamy te przygotowania.



W sobotę od wczesnych godzin porannych przywitało nas piękne słonko, powoli przygotowałyśmy się do jednej z najważniejszych chwil w życiu każdego katolika. Julia już nie mogła się doczekać, a jej oczy błyszczały z radości. Ja byłam zestresowana, pewnie dlatego, że wielka odpowiedzialność organizacyjna spoczywała na moich barkach. Dokładnie w samo południe kiedy rozdzwonił się dzwon z wierzy Kościoła rozpoczęła się uroczystość. Najpierw poświęcenie dzieci na pamiątkę Chrztu Świętego, później błogosławieństwo rodziców i uroczyste wprowadzenie do świątyni.

BEM_2936BEM_2970BEM_2861

Do komunii przystępowało ok. osiemdziesięciorga dzieci, usadzone były wzrostem a Julia wysoka więc zajęła miejsce w 5 ławce. Spokojnie siedziała, wsłuchana najpierw w głos ks. Rafała, a później swoich rodziców, którzy w imieniu wszystkich zebranych prosili o ten piękny sakrament dla swoich pociech. Sama uroczystość też była inna niż zwykła msza, dzieci były zaangażowane w każdy szczegół nabożeństwa, a w czasie kazania wyszły na środek Kościoła by razem z naszym proboszczem rozmawiać o przyjaźni, miłości i wybaczaniu.
 





Niemałym przeżyciem było dla mnie móc prowadzić Julię do ołtarza gdzie przyjmowała po raz pierwszy do swego serca Pana Jezusa. Ta chwila będzie schowana w mym sercu niczym najcenniejsze wspomnienie.


 
 
Na zakończenie Mszy Św. dzieci otrzymały chlebek, który zabrały ze sobą, by później w czasie przyjęcia komunijnego rozdzielić go między swych najbliższych. Samo przyjęcie minęło nam w rodzinnej i spokojnej atmosferze. Odwiedził nas ks. Rafał, który towarzyszy Julce od momentu urodzenia w jej najważniejszych chwilach. Goście otrzymali przygotowane zdjęcie z naszą Komunijną dziewczynką :)
 
 





Piękny i najlepszy tort bo wykonany własnoręcznie przez naszą zdolną babcię Anię :)

Magiczny dzień, magiczne chwile, które pomimo mijających dni wciąż są obecne w naszym sercu.

Julia sesyjnie...



Julia z rodzicami


Julia z rodzicami chrzestnymi



Julia z babcią Anią
 
 

Julia z dziadkami


Julia z pradziadkami


Julia z wujkiem Mateuszem i ciocią Martą


Julia z wujkiem Maciejem i ciocią Agą


Julia z ukochaną ciocią Agą vel Truskawką i wujkiem Kamilem, Maciusiem i Olusiem


Julia z wujkiem Jackiem i Michałem



Julia w dziecięcym gronie

 
Julia z koleżankami




grupowe...


 
Podziękowanie....


sobota, 11 czerwca 2016, lila-a
Tagi: we

Polecane wpisy

  • Kwiecień plecień bo przeplata trochę kwietnia trochę maja…

    Dni mijają, wiosna wreszcie przypomina wiosnę, jest ciepło i słonecznie a zapach bzu roznosi się po okolicy. Im cieplej tym trudniej zmobilizować się do pisania

  • Marcowe bukiety…

    Marzec przemknął nam nie wiedzieć, kiedy, dzień stał się dłuższy a promienie słonka coraz cieplejsze dające energię i radość z poranka. Ułożyłam dziś trzy bukie

  • 11 lat...

    Choć z wygłupów wciąż się śmiejesz, Z roku na rok doroślejesz. Nadążyć za Tobą już nie potrafię, Wspominam patrząc na fotografie. Proszę, nigdy się nie zmieniaj

  • Śniadaniowy omlet z warzywami

    Z omletem bywa tak, że można dodać jakiekolwiek dodatki jakie mamy w lodówce. Często jest on alternatywą na pyszne śniadanie, kiedy mamy kilka warzyw z których

Komentarze
2016/07/02 07:38:54
Wspaniała pamiatka... :) Cudownie, że tak razem towarzyszyliście Julii w tej ważnej chwili. Pozdrawiam! :)

WOW! Ale Prababcia wygląda zabójczo! :)
View My Stats

zBLOGowani.pl